W czasach, gdzie ogłupiające media biorą górę nad zdrowym rozsądkiem warto zadać sobie pytanie, jak mogliśmy pozwolić na to, żeby osamotniająca matka nazywana była samotną matką, a każdy ojciec domyślnie był uznawany za przemocowca i nieodpowiedzialnego alimenciarza. Gdy sprawie przyjrzeć się bliżej, to często okazuje się, że rzekoma ofiara – w istocie może być oprawcą. Jest tak w wielu przypadkach z którymi się spotkałem.
- Motywacje – słuchając czyjejś historii należy zadać sobie pytanie jaką motywację ma dana osoba? Dlaczego mówi Ci to, co mówi? Czy odnosi na tej podstawie jakąś korzyść?
- Czy dana osoba prowadzi się moralnie poprawnie? Czy matka wychowuje samotnie dziecko? Czy prowadza się z konkubentem prowadząc życie bezbożne i w grzechu?
- Czy matka osieroca swoje dzieci? Czy pozwala ojcu na wychowywanie własnych dzieci? Czy izoluje je od ojca w jakiś sposób? Dlaczego tak robi? Czy zasłania się „sądowymi wyrokami” – służącymi w celach demontażu rodziny polskiej jako podstawowej tkanki narodu?
- Opowiada o ojcu dzieci coś w stylu: ma komornika. Czy przyjmuje alimenty od ojca? Czy celowo do tego komornika doprowadziła? Z tego potem trudno się wyplątać, rośnie spirala długu. Jak tego dokonać? Wystarczy nie przyjąć pieniędzy jeden raz. Czy komornik, to sposób na dodatkowe oczernianie ojca w obliczu otoczenia i swoich własnych dzieci? Czy ojciec gotów jest wydawać pieniądze na swoje pociechy kiedy MA MOŻLIWOŚĆ OPIEKI?
- Czy mówi dobrze o ojcu swoich dzieci? Czy jednak stosuje manipulację i propagandę? Jak czuje się dziecko słysząc coś takiego o swoim ojcu?
Pytań zapewne byłoby więcej. Baczmy na to i zadawajmy niewygodne pytania. To pomoże nam odróżnić oprawcę od ofiary.
Nie zapominajmy jednej ważnej rzeczy: Rolą ojca jest WYCHOWANIE. Rolą matki jest OPIEKA. To stąd, podczas postępowań sądowych (w sądach z nazwy rodzinnych, a w istocie antyrodzinnych) mowa jest o pieczy, opiece – natomiast nie ma mowy o WYCHOWYWANIU. Społeczeństwo nie rozumie dramatu, jaki przechodzą ojcowie – PREDYSPONOWANI DO OBRONY SWOJEGO POTMOSTWA. Ich problemy są bagatelizowane.
O odmiennych rolach i ich znaczeniu wypowiadała się miedzy innymi śp. doktor Wanda Półtawska. Ona to, pomimo, iż wykazywała się sporą dozą feminizmu, jednak roli ojca NIE WYKLUCZAŁA, A WRĘCZ PODKREŚLAŁA.