Szekspir o panującej obecnie sytuacji – niezmienność historii i walki dobra ze złem

Być albo nie być- oto jest pytanie.

Kto postępuje godniej: ten, kto biernie

stoi pod gradem zajadłych strzał losu,

Czy ten, kto stawia opór morzu nieszczęść

I w walce kładzie im kres?

Umrzeć- usnąć- i nic poza tym- i przyjąć,

że śmierć uśmierza boleść serca i tysiące

Tych wstrząsów, które dostają się ciału

W spadku natury. O tak, taki koniec

Byłby czymś upragnionym. Umrzeć- usnąć-

Spać- i śnić może? Ha, tu się pojawia

Przeszkoda: jakie mogą nas nawiedzać

Sny w drzemce śmierci, gdy ścichnie za nami

Doczesny zamęt? Niepewni, wolimy

Wstrzymać tę chwilę. I z tych chwil urasta

Długie, potulnie przecierpiane życie.

Bo gdyby nie ten wzgląd, którz by chciał znosić

To, czym nas chłoszcze i znieważa czas:

Gwałty ciemiężców, nadętość pyszałków,

Męki wzgardzonych uczuć, opieszałość

Prawa, bezczelność władzy i kopniaki,

Którymi byle zero upokarza

Cierpliwą wartość? Któż by się z tym godził,

Gdyby był w stanie przekreślić rachunki

Nagim sztyletem? Któż by dźwigał brzemię

Życia, stękając i spływając potem,

Gdyby nam woli nie zbijała z tropu

Obawa przed tym, co będzie po śmierci,

Przed nieobecną w atlasach krainą,

Skąd żaden jeszcze odkrywca nie wrócił,

I gdyby lęk ten nie kazał nam raczej

Znosić zło znane niż rzucać się w nowe?

Tak to świadomość czyni nas tchórzami

I naturalne rumieńce porywu

Namysł rozcieńcza w chorbliwą bladość,

A naszym ważkim i szczytnym zamiarom

Refleksja plącze szyki, zanim któryś

Zdąży przerodzić się w czyn.

Króluj nam Chryste!

Powyższy tekst obrazuje nam sytuację ojców dyskryminowanych przez polskie sądownictwo. Zadajcie sobie pytanie – co lepsze, czy stać biernie pod zajadłymi strzałami losu, czy jednak też stawić czoła w walce. Jedno i drugie przyniesie trud i cierpienie – w walce natomiast można zwyciężyć.

Jeszcze jedna uwaga – śmierć nie rozwiązuje problemów, życie się nie kończy, a jedynie zmienia formę – zatem apel do udręczonych ojców – nie zabijajcię się – odważnie stawiajcie czoła przeciwnościom. Z Bożą pomocą i ochroną możemy poprawić sytuację dzieci w Polsce.

To właśnie tchórzostwo i poddanie się pod „grad zajadłych strzał losu” naszych biernych poprzedników spowodował taką sytuację i takie czasy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry